Martin Lechowicz

Ballada o pchle

Słowa i chwyty:

	Refren:
    e
Pchła z syfilisem
    D
Pchła z syfilisem
    a
Pchła z syfem, zako-
  e
chana pchła

    e
Pchła z syfilisem
    D
Pchła z syfilisem
    a
Pchła z syfem, nieszczęś-
 e D     e
liwa pchła

    a               e
To była miłość co zdarza się raz
 C          D       G  e
Miłość co spokój skradła
 a                     e
żyła raz pchła, co kochała psa
  C      D    e
Psa, którego jadła
        Jej oczy są zawsze pełne łez
        A serce z żalu usycha
        Bo nie dość, że ssie krew miłości swej
        To jeszcze przenosi syfa

I z każdym łykiem kochanka krwi
żal pchle serce ściska i dusi
Bo pragnie z nim spędzać swe wszystkie dni
A coś przecież k***a żreć musi
        I krwawi wciąż ukochany pies
        Pchła jęczy, zawodzi i szlocha
        Bo nie wie, że w życiu już tak to jest
        że gryzie się to, co się kocha

Przeklina pchła okrutny los
I żądza zemsty w niej skrzy się
Za jej cierpienia niech cały świat
Zatonie w syfilisie
        Uważaj więc zanim pogłaskasz psa
        Choć piękny i sierść ma śliczną
        Bo mściwa pchła może obdarzyć cię
        Chorobą weneryczną



  

Ballada o pchle, która była zakochana i przenosiła groźną chorobę. Dziękuję przy okazji Kaji C. za pomysł, który mi dziś nieświadomie podsunęła. A myślała, że się wygłupiam jak powiedziałem, że to dobry pomysł na piosenkę...

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Ballada Counter-Strike'owa 187

Ballada o człowieku, którego wciągnął Counter-Strike i grał po nocach na de_dust2. Piosenka napisana na okoliczność niedawnego zakazu publicznej gry w CS wydanego przez niemieckie władze. Składam przy okazji niemieckim urzędnikom, którzy wydali ten zakaz, szczere życzenia rychłego powrotu rozumu.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.