Martin Lechowicz

Pieśń o masie krytycznej

Słowa i chwyty:

	
  

Wyjątkowo idiotyczna piosenka o charakterze autoreklamowym.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Anatomiczna pieśń religijna 7

Jak byłem mały i chodziłem do kościoła, trafiałem tam co jakiś czas na piosenki, od których dostawałem odruchu wymiotnego. Były to piosenki, w których wymieniano rozmaite części ciała Jezusa w kontekście krwi, tortur i płaczu, a to wszystko oblane dużą dawką cukru. Coś typu: "najsłodsza krew Jezusa spływająca z tępych gwoździ"...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.