Martin Lechowicz

Protestsong przeciwko protestsongowi squatersów z Elby

Słowa i chwyty:

	            a/e                G/D        E/H        a/e
Chcą squatować, bo są młodzi, proszę bardzo, nie obchodzi
Mnie to wcale, bo rozchodzi się tu o to, że 
Teraz to jest moja ziemia i mój dom, więc do widzenia
A jak nie oddacie mienia, pogniewamy się

Wypieprzymy (...), wypieprzymy was stąd
Wypieprzymy (...), bo ten dom na Elbląskiej to jest własnie nasz dom


Na ulicy śpi się twardo, więc weszliście - proszę bardzo
Pomieszkało się za darmo parę ładnych lat
Ale teraz koniec na tym, chcesz mieć dom to idź do pracy
Będzie twoje jak zapłacisz, taki jest świat

Wypieprzymy (...), wypieprzymy was stąd
Wypieprzymy (...), bo kupiliśmy i mamy nasz własny dom


Czy naprawdę uczyć trzeba, domy nie spadają z nieba
Będziesz mieć jak ktoś ci sprzeda lub postawisz sam
Jeśli równych praw żądacie płaćcie wy tak jak ja płacę
A jak nie to wypieprzacie, lub pomożemy wam

Wypieprzymy (...), wypieprzymy was stąd
Wypieprzymy (...), bo ten dom na Elbląskiej to jest własnie nasz dom


Pieniądz nam w kieszeniach błyska, a jak żal wam dupę ściska
Było zamiast moczyć pyska się do pracy brać
Zamiast mózgi zielskiem wietrzyć i uważać się za lepszych
Trzeba uczyć się, nie pieprzyć, że nam ktoś ma dać

Wypieprzymy (...), wypieprzymy was stąd
Wypieprzymy (...), bo ten dom na Elbląskiej to jest własnie nasz dom


Kto chce mieszkać, niech pracuje, a kto tego nie rozumie
Temu życie mordę skuje, aż mu spuchnie ryj
Niech uczciwych łączy sprawa: wolność, własność, równe prawa
Kto chce by mu darmo dawać, się należy kij

Wypieprzymy (...), wypieprzymy was stąd
Wypieprzymy (...), dom, za który płacimy to jest nasz dom

  

Grupa squatersów z ulicy Elbląskiej protestuje. Bo przyszedł właściciel i chce ich wyrzucić. Zrobili nawet protest song, w którym apelują o równość i równe prawa. Zgadzam się z nimi: powinni mieć równe prawa! Jak chcą mieć prawo mieszkać - niech płacą jak wszyscy. Jak chcą mieć własny dom - niech go kupią jak wszyscy. Dlatego napisałem protest song do protest songu - piosenkę z punktu widzenia tego, kto naprawdę MA dom na Elbląskiej. Ma, bo sobie kupił. Ma, bo zapłacił. Mogę go nie lubić. Może to być kawał gnoja - nie wiem, nie znam. Ale wiem, że jeżeli ja chcę mieć prawo do tego co kupiłem, to muszę bronić prawa innych do tego co oni kupili. I tobie też to radzę. Zanim jacyś squatersi przyjdą wyrzucić cię z twojego domu. Oryginalny song: http://www.youtube.com/watch?v=7l4WlrOkSkw

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Własność jest prawem 41

Leje.

Leje jak jasna cholera. Bez przerwy. Powinienem teraz jechać w kierunku Bydgoszczy. Ale jechać 200km motorowerem w takim deszczu to głupi pomysł. Więc siedzę i czekam aż przestanie lać. Od rana nie przestało ani na minutę.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.