Martin Lechowicz

Wybory 2011

Słowa i chwyty:

	1.
Znów przyszła do mnie demokracja, mogę się nią znów zachwycać
Wspaniałomyślnie dała mi wybór: żółtaczka albo gruźlica

Więc mówię do niej: taki wybór wsadź sobie do odbytnicy
A ona mówi: jak nie chcesz żółtaczki, to głosuj przeciw gruźlicy

2.
Polska jest naszym wspólnym domem, co znaczy, że jest niczyja
Rządzą nią ludzie, z uwiądem mózgu, co w dupie mają kija

Przez całe lata srali na dywan, zmiatając to do kąta
Teraz znów przyszli malować ściany, a gówna nikt nie chce sprzątać

3.
Stoję na środku tego burdelu, rozglądam się dokoła
Z lewej idiota, a z prawej wariat, na środku pusta komora

Dziś do wyboru: mały dyktator z obsesją maniakalną
Lub z drugiej strony, cenzor-mitoman twardy jak jajko na twardo

4.
Parę tysięcy tępych kretynów, złodziei, paranoików
Durniów, szaleńców i socjopatów - no można się zesrać z zachwytu

Więc niech mnie wszyscy całują w dupę z takimi wyborami
Tylko idiota może wybierać, gdy wszyscy są tacy sami


Refren:

 D               G       D        G      D     A
Non gradus anus, anus rodentum, pro patria et Deo   / uro, non luceo
                                                    / in excelsis Deo
D           G      D      G   A     D
Ergo rideo, ego rideo, cogito ergo rideo

  

Jeżeli jeszcze po tej piosence, ktoś mnie zapyta "na kogo głosujesz" to już naprawdę uznam, że jest idiotą.

Zostawiam tu tę piosenkę dla potomności, żeby pamiętano jak wyglądały w skrócie wybory 2011 w Polsce.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

O wyborach 2011 - dla potomności 51

Nie wiem po co i dlaczego, ale stwierdziłem, że muszę jednak podsumować te całe wybory.

Wybory w Polsce są zawsze dość żałosnym przedstawieniem, ale obecne nie mają sobie równych. Podsumujemy.

Do wyboru mamy dziś dwie główne partie. Jak się nazywają - nie ma najmniejszego znaczenia. Nazwy tych partii są taką samą parodią i kpiną, jak i całe te wybory...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.